Porady

Deska na freeride

Freeride to styl jazdy, który polega na zjazdach po stromych trasach, podczas których rider wykonuje manerwy mające na celu stałą kontrolę nad prędkościąslajdy (ang. slide) i mocny carving. W czystej jego formie longboardziście najbardziej zależy na jak najdłuższych slajdach, najlepiej pozostawiając za sobą długie uretanowe ślady z kół. Wiele osób myli freeride z techslidingiem – ten drugi polega na bardzo technicznych, efektownych slajdach, jednak niekoniecznie na dużych prędkościach – dzięki bardzo twardym, śliskim kołom, wytracającym jak najmniej prędkości, można kręcić się jak bąk. Poniżej są dwa filmiki pokazujące freeride i techsliding – mam nadzieję, że załapiecie różnicę.


Tak samo freeride może być mylony z downhillem – w końcu w obu stylach zjeżdża się z góry i robi slajdy. Otóż w downhillu najważniejsza jest prędkość, a drift bokiem ma być ograniczony do minimum – rider ma stracić tylko tyle prędkości, aby zmieścić się w zakręcie. We freeridzie właśnie jak najdłuższe slajdy są celem – wiadomo, im szybciej jedziesz, tym są one dłuższe.

Dziś poruszymy tylko temat sprzętu do freeride’u – naukę slajdów pozostawimy na kolejne artykuły.

1. Długość – długość desek freerideowych waha się w graniach 80-105 cm.
Wheelbase – czyli rozstaw trucków względem siebie. Im większy wheelbase, tym deska bardziej stabilna przy dużych prędkościach, mniej skrętna, ale również mniej przyczepna. Im mniejszy – wzrasta skrętność, łatwiej zainicjować slajd, mniejsza przyczepność, a więc i kontrola. Tutaj zakres to 22 – 29 cali. To parametr ważniejszy od długości, bo mówi nam o tym, jak deska będzie się realnie zachowywała.
Szerokość – wahamy się w wartościach między 8,5 – 10,5 cala. Deska węższa – stopy szybciej są na krawędzi deski, przez co możemy wystawić piętę poza deskę – tworzymy większą dźwignię. Daje to skrętność. Szersza jest bardziej stabilna, trudniej slajd zainicjować, ale łatwiej kontrolować.

2. Kształt – w downhillu dużo desek jest kierunkowych. Deck do freeride’u może być symetryczny (symmetrical) lub kierunkowy (directional) – zależnie od preferencji ridera. Symetryczne są lepsze dla osób chcących jeździć na switchu, kierunkowe dla tych, którzy jeżdżą tylko na jedną stronę. Dlatego nie ma jednego kształtu desek freeride’owych – jeden rider woli płaski concave, bez udziwnień, jak Alternative Wrobel czy Antidote Shadow, a inny lubi wszystkie górki i dołki – jak w LUCA Merv czy Landyachtz Wolfshark.

12485838_963962356985721_4183432283043533717_o-1024x538

Fot. Alternative Longboards

MERV

Fot. LUCA Longboards

pobrane

Fot. Silverfish Longboarding

3. Concave – czyli wygięcie deski w przekroju poprzecznym. Agresywny concave (wysokie podgięcia na krawędziach) daje lepsze trzymanie stopy podczas slajdu (zapieramy się palcami o niego), łagodniejszy zapewnia większą wszechstronność deski i większą wygodę użytkowania (deck lepiej „leży” pod stopami). Jeśli jesteś początkujący, to nie wiesz, co przypadnie Ci do gustu – trzeba kupić jedną deskę i zacząć jeździć. Dopiero, gdy przyzwyczaisz się do kształtu danego modelu możesz zacząć szukać deski bardziej dopasowanej do Twojego stylu jazdy – może lubisz wheel flare’y, chciałbyś mieć W concave i tak dalej. Nie polecamy concave’u typu convex – taki blat nie będzie trzymał stopy podczas slajdu.Concave-1

Radial – wygięcie deski równomiernie w łuk do dołu.

Flatcave / Gaspedal – środek deski jest płaski, a boki mocno wygięte w górę, tudzież często krawędzie są spiłowane, aby można było tam zaprzeć stopę.

Convex – wygięcie deski w łuk do góry.

Progressive / Parabolic – bardziej płaski na środku, a wygięty na bokach.

W-concave – na przekroju poprzecznym przypomina literkę W. W okolicy trucków daje niezłe oparcie w slide’ach, szczególnie tych na stojąco. Na środku deski dodatkowo ją usztywnia – z tego samego powodu produkuje się blachę falistą, bo jest dużo sztywniejsza niż płaska.

Asymmetric – czyli z jednej bardziej pogięte niż z drugiej. Rzadko spotykana rzecz – tego typu deski mają Landyachtz i Subsonic.

Wheel wells – tam, gdzie koła dotykają blatu podczas skrętu, usuwa się kilka warstw, przez co można założyć większe koła i wykonywać głębsze skręty bez strachu o wheelbite.

99factory_surfboard_wheel_wells_2

Fot. 99factory.com

Wheel flares – cel jest taki sam jak powyżej, ale tym razem wyginamy deskę zamiast ją ciąć. Można się o nie zaprzeć stopą w slajdzie.

DSCN5255_zps6b91db3f

Fot. Silverfish Longboarding

Power Orbs – w niektórych deskach można spotkać wybrzuszenia za truckami – na przykład w Madrid Nessie lub Omen Griffon. Daje to lepsze oparcie dla stóp w slajdzie.

NessiePowerOrbs

Fot. Longboardism

4D cups – w deskach Rayne wheel flares mają dodatkowe wgłębienie, dzięki czemu łatwiej zablokować stopę.

Microdrop – blat jest niższy na środku deski niż na wysokości trucków. To samo – tworzą się małe zagłębienia w okolicy trucków, dzięki czemu łatwiej zablokować stopy w slajdzie.

Domination_1

Fot. Silverfish Longboarding

Wszystko powyższe możesz samemu zrobić – takie bajery można wykleić z griptape’u czy srebrnej taśmy na desce, a dopiero potem nakleić grip na blat – o tutaj na przykład Patrick Switzer robi customowego Vandala.

4a. Camber – czyli wygięcie deski wzdłużne w kierunku pionowym (czyli łukiem do góry). Ma rację bytu tylko w deskach z flexem, bo zapobiega szorowaniu blatu po asfalcie gdy na nim stoicie. W deskach sztywnych camber jest zupełnie niepotrzebny – podwyższa środek ciężkości i deska zrzuca Cię z siebie podczas wykonywania mocniejszych skrętów. We freeride’owych blatach – rzadkość, i bardzo dobrze.

4b. Rocker – czyli wygięcie deski wzdłużne w kierunku poziomym (czyli łukiem w dół). Obniża środek ciężkości i daje uczucie „kołyski” – stabilizuje jazdę podczas większych prędkości i można dobrze zaprzeć się stopami. Przydatna rzecz.

Camber_Rocker

Fot. Silverfish Longboarding

5. Flex – czyli giętkość deski. Deska z flexem ugina się pod ciężarem ridera. W deskach freeride’owych flex jest albo minimalny, albo wcale go nie ma – w końcu jedziemy szybko, a flex obniża stabilność.

6. Drop – wszystko co ważne napisaliśmy w TYM artykule – kiedyś drop i drop-through były podstawą we freeridzie, prawie każdy miał obniżoną platformę. Teraz trendy są jednak w kierunku topmount i ewentualnie microdropów / rockerów – choć trudniejsze w nauce, to dają większą kontrolę w slajdzie.

7. Trucki – Pierwsza ważna zasada – unikajcie trucków noname’ów.  Freeride to niebezpieczna zabawa, mogą przysporzyć wiele kontuzji – i lepiej, aby nie było to z winy niskiej jakości sprzętu.
Kąt – im niższy kąt trucka, tym bardziej stabilny przy większych prędkościach, ale mniej skrętny. We freeridzie kąty wahają się w granicach 40°-50°. Zwykle nie robimy tzw. splita, czyli nie dajemy dwóch różnych kątów na przód i tył deski – chcemy mieć taki sam feeling deski po obu jej stronach. Dla początkujących sugerowałbym symetryczne ustawienie, gdyż jest łatwiejsze w opanowaniu.
Szerokość – szersze stabilniejsze i łatwiej się ślizgają, węższe bardziej skrętne i przyczepniejsze. Standardem są trucki o szerokości 180 mm, w typie Reverse Kingpin (więcej o temacie TUTAJ).

maxresdefault

Fot. Youtube

Bushingi – więcej dowiecie się w TYM artykule. Do freeride’u używa się średnio twardych gumek – 85-95a. Zależy nam na stabilności, bo w końcu musimy mieć prędkość, aby zrobić slajda, jednak przy zbyt mało skrętnym setupie trudno będzie nam slajd zainicjować. Dobranie odpowiedniego ogumienia do trucków często trwa bardzo długo – znowu, trzeba dużo próbować i testować różne ustawienia.

xbushing-types.jpg.pagespeed.ic.p5eNPByD6e

Fot. Stoked Skateboards

Pivot cup – często pomijana część longboardowych trucków, a kluczowa we freeridzie. Nie chcemy mieć luzów na pivocie – jak są, to podczas slajdu niespodziewanie tracimy kontrolę. Oryginalne, pivot cupy dodawane w sklepie często szybko się wyrabiają, więc warto, po jakimś czasie, sprawdzić, czy wszystko ciasno siedzi – jeśli nie, kup nowe pivoty dobrej firmy, na przykład Venom, Rip Tide lub Riot.

xriot-gear-all-pivots.jpg.pagespeed.ic.EZiOMIzbhQ

Fot. Stoked Skateboards

Najbardziej znane firmy produkujące trucki to np. Randal, Paris, Bear, Buck, Gunmetal, Caliber, Ronin, Bolzen, Attack, Atlas, Sabre, Holey, Rogue. Jedne są bardziej downhillowe (Ronin), inne bardziej freerideowe (Caliber, Rogue). Według mnie, bardzo ciekawym rozwiązaniem są trucki Bear Kodiak – kute, nie odlewane, w zestawie, oprócz nich, znajdują się także łożyska Bear Spaceballs i 3 komplety tall bushingów w różnych twardościach – można znaleźć swoje idealne ustawienie.
Oczywiście, po pewnym czasie można zacząć zastanawiać się nad kupnem precyzyjnych trucków – tworzonych z bloku aluminium przez maszynę CNC. To już wydatek kilkukrotnie większy niż trucków odlewanych, jednak nadrabiają sztywnością, brakiem luzów i trwałością.

8. Koła – ponieważ temat kół we freeridzie bardzo głęboki, jest on poruszony w innym artykule – Koła na freeride / slajdy.

13139015_1167243663307268_6875637245220521730_n

Fot. Cloud Ride Wheels

9. Inne:

griptape – do slajdów potrzebujecie bardzo szorstkiego, gdyż przy delikatniejszym noga będzie Wam spadać z deski. Polecamy Vicious, Blood Orange, RDVX, Seismic Lokton.

vicious-black-grip-roll_1.1435105002

montażówki – sprawa raczej oczywista 😉

łożyska – podczas slajdów są one poddawane bardzo dużym siłom bocznym, powodujące przesuwanie się obręczy względem siebie. Jest to bardzo niszczący proces dla łożysk, więc wybierzcie porządne, skateboardowych firm. Szczególnie przydatną rzeczą są łożyska zintegrowane – podczas przekręcania kół często można pogubić speedringi, spacery czy nawet łożyska. Z integralami ten problem po prostu znika. Polecamy firmy Zealous, Bear Spaceballs, Seismic, Atlas Black, Blood Orange, Free, Cadillac, Earthwing. Bones, Rush, Luxe, RAD.

builtins-bearings-zealous-vs-tekton-vs-biltins

– podkładki – między trucki a blat –  lekko wytłumiają drgania i deska mniej odkształca się od kontaktu z metalem. Im niższe tym lepsze – nie chcemy za bardzo podwyższyć naszej deski.

footstop – takie „cuś” dokręcane do deski w okolicy przedniego trucka. Może to być stary bushing, główka ludzika LEGO, albo specjalnie kupiony w sklepie. Dzięki niemu możemy zablokować stopę w slajdzie o ten właśnie wystający pypeć. Kwestia preferencji.

Footstop5

Dołącz do nas

Udostępniaj / Komentuj / Twórz / Dziel się pasją

Od riderów dla riderów – to jest definicja tego miejsca.

Twórz – masz pomysł na artykuł? Może chcesz się z nami czymś podzielić? Odkryłeś fajny spot, nakręciłeś film, albo sam zrobiłeś longa? Napisz do nas! Mile widziany każdy longboardowo-skateboardowy aktywista.

Pamiętaj – Golong to miejsce, w którym razem chcemy budować polską scenę longboardową – dołącz do nas i zostań częścią tego projektu – no hate just skate!

Dziel się pasją – po prostu! Dziel się nią