Recenzja

Moonshine MFG Rum Runner | Recenzja | Powietsza


Deska, na której obecnie jeżdżę, to Rum Runner – freeridowo/downhillowy model firmy Moonshine MFG. Tak naprawdę ten deck przekonał mnie, żeby nawiązać współpracę z tą firmą. Moonshine robi wytrzymałe, dobrze zabezpieczone blaty, które na dodatek są w 100% wodoodporne. Chłopaki robią też deski na kite’a, stąd znają te wszystkie technologie.

hd_product_Moonshine-Rum-Runner-(Set-HD2)

Specyfikacje

Długość – 88cm
Szerokość – 25cm
Wheelbase – 60-62-63.5-65-67 cm
Waga – 2kg
Griptape – Tak
Sidewall-  Tak
Flex – Sztywny

Pierwsze wrażenia

Przede wszystkim radość – po 4 miesiącach niejeżdżenia przez kontuzję każdy byłby szczęśliwy. W zestawie dostajemy gruboziarnistego gripa a la Vicious Griptape z ładnym, laserowo wyciętym logiem „xXx”, bądź napisem „Rum Runner”. Z bajerów mamy jeszcze sidewalle oraz uretanowe montowanie na trucki. Zastępuje to podkładkę, ponieważ uretan amortyzuje drgania, jednak przez to truck może być za nisko. Cały set z truckami Bear Kodiak i kołami Lobo Meduza jest bardzo lekki, co daje dużą kontrolę przy freeridzie.
Moonshine Rum Runner feet
Deska jest bardzo wygodna – pozostawia nam dowolność w wyborze ułożenia stóp. Nie mamy żadnych zbędnych elementów mogących ograniczyć, bądź narzucić nasz stance w trakcie jazdy. Ma bardzo prostą konstrukcję o delikatnym concave’ie, z rockerem oraz drobnymi wheel flarami. Wszystko czego chcemy na dobry freeride. Jedyną rzeczą, która nie pasuje, jest fakt, że jest kierunkowa. Kompletnie nie rozumiem jakie były zamiary producenta dając minimalne zaokrąglenie na przodzie.

Wrażenia z jazdy

Żeby nie było, że robię reklamę, ocenię wygodę jazdy na 9/10 😛 . Stopa bardzo ładnie przylega, dzięki delikatnemu concave’owi. Nie jest za głęboki, dzięki czemu nie ma tzw. rynny. Rocker dodaje stabilności podczas jazdy. Przy minimalnym wheelbasie (60cm) mam dość wąski stance, a wejście w slide nie jest problemem. Concave daje dobrą blokadę przy stand-upach. Przy heelsidzie stawiam obie stopy delikatnie pod kątem, żeby zmieściły się na całej szerokości decku. Wheel flary trzymają bardzo pewnie. Przy toeside tylną stopę kładę na desce bez tzw. „monkey toe”. Deska jest na tyle płaska, że nie boję się, że tył mi się ześlizgnie z gripa i upadnę. Ewentualnie, przy bardziej przyczepnym asfalcie, robię małego monkey toe dla spokoju i poczucia bezpieczeństwa. Jedyne co bym zmienił, to zrobiłbym z niej deskę symetryczną. Blat na freeride nie powinien być kierunkowy, a jeżeli już jest to żeby przód i tył widocznie się odznaczał. Ja dopiero po jakims tygodniu posiadania zauważyłem, że oba końce się różnią.
Moonshine Rum Runner Slide
Podsumowując – Rum Runner to bardzo udana deska. Prostota i mocna konstrukcja. Polecam ją tym, którzy nie lubią udziwnień ani radykalnych kształtów w stylu desek five mile. W recenzji praktycznie nie wymieniłem wad, a to dlatego że jest ona po prostu zajebista, i dlatego na niej jeżdżę 🙂

You Might Also Like

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>