Rayne George Mackenzie „G-Mack” V2

Szwajcarski scyzoryk do deskorolki – skatetool
10 listopada 2016
Polski film longboardowy – Easy Riders – Szopateam longboard movie
1 sierpnia 2017

Rayne George Mackenzie „G-Mack” V2

Siemanko, dzisiaj w mojej drugiej recenzji na golongu pokaże wam prawdziwego freerideowego sztosa – mianowicie mowa tutaj o Rayne GMack V2.

Autor: Konrad Sobota

Nigdy nie miałem żadnej deski od Rayne, dlatego pomyślałem że fajnie byłoby jakąś kanadyjską deskę w swoim skromnym arsenale posiadać. Wybór padł na promodel George’a Mackenzie w wersji V2. Ten jakże świetny zawodnik oraz mistrz jazdy na switchu bardzo przekonał mnie do tej deski. Jednak muszę przyznać że najbardziej do deski przyciągnęła mnie grafika i jej asymetryczny kształt, jako że sam prowadzę stronę gdzie wrzucam swoje prace, to jeden z najważniejszych elementów deski dla mnie. Wracając do tego gdzie kupiłem dechę, bardzo ciężko dostać ją w Polsce, za sprowadzenie tej świetnej dechy odpowiadają chłopaki ze sklepu Snowbitch.pl

 

Specyfikacja

Deska zrobiona jest z samego drewna, mamy tutaj do czynienia z konstrukcją bambusową, pełni drewnianą. Rdzeń dechy także bambusowy i dodatkowo został obleczony z dwóch stron fiberglassem. Bardzo sztywna deska, ale co zaskakujące, bardzo lekka.

Długość – 96,5 cm/38 cali
Szerokość – 25,4cm/10 cali
Wheelbase – od 64,13 cm do 66,67 cm/ 25,25 cala do 26,25 cala

Decha ma bardzo ciekawy rocker, bardzo specyficzne podgięcie, widoczne na zdjęciach, co pokazuje jak Mackenzie przemyślał tą deskę. Dodatkowo wyposażona w bardzo subtelny microdrop i coś w rodzaju bardzo subtelnego W Concave, który jest ledwo odczuwalny. Jest to specjalny patent Rayne opracowany wspólnie z Mackenzie’em, nazywający się Mean Cave, został użyty jeszcze w kilku modelach tej firmy (modele serii Darkside, a także Exorcist, Amazon, Bromance, Genesis). Cały concave w tej desce jest symetryczny. Posiada także wheelflaresy.
Co ciekawe, deska pomimo swojego jakże arcyciekawego asymetrycznego kształtu, posiada z symetrycze kicktaile, jednakże pokazane jakby w „lustrzanym odbiciu”.

Pierwsze wrażenia

Decha przyjechała do mnie bardzo szybko (2 dni kurierem) i tutaj jeszcze raz propsy dla chłopaków ze Snowbitch.pl, dobrze że mieli tą sztukę na swoim sklepie. Paczka w której przyszła była skromna, jednakże, liczy się wnętrze, a tam czekał już GMack oraz czerwony Vicious.
Grafika sprawia spore wrażenie, kompozycja fioletowej grafiki miażdży. Uwielbiam grafiki Rayne, dlatego od razu trafiła w mój gust. Zaskoczył mnie natomiast kształt, na zdjęciach wygląda bardzo dziwnie, na żywo prezentuje się o niebo lepiej.

Wrażenia z jazdy

Podczas testów na slidejamie na Agrykoli deska zachowywała się bardzo stabilnie, concave, subtelne microdropy i wheelflare’y bardzo dobrze blokują nogę w pozycji którą chce się utrzymać. Podczas slajdu deska bardzo dobrze się zachowuje, jest stabilna, podstawowy toeside z ręką na asfalcie czy coleman jest bardzo łatwy do zainicjowania. Pewność jaką ma się w slajdzie jest bardzo zaskakująca. Zdecydowanie polecam jeśli ktoś chce robić długie standupy albo jeszcze dłuższe sitdowny. Dodatkowo gdy wsiadam na deskę do razu wiem gdzie rozstawić nogi, deska i jej concave bardzo dobrze sugeruje jak układać swoją pozycję, ale przy okazji nie wymusza jednego konkretnego stance’a.

Sam profil deski bardzo umila tuckowanie, nogi nie męczą się, znam tylko jeszcze jedną deskę na której tuck był tak wygodny, i był nią Bracket od Airflow. Muszę także przyznać że nie spodziewałem się że ta deska okaże się tak wygodna. Szerokość 10 cali daje tutaj o sobie znać, i taka stopa jak moja (czyli kajak rozmiar 45,5) nie czuła żadnego dyskomfortu. Tak szeroki deck daje bardzo dużo stabilności. Ergonomia i wygoda jak najbardziej na plus.

Nie pakowałem pod deskę większych kół niż 70mm, ale myślę że bez podkładek z większymi kołami może być problem. Na Roninach bez podkładek nie zaobserwowałem wheelbite’a jednak mogę stanowczo stwierdzić że taki przypadek może wystąpić, więc jeśli planujecie tej dechy używać na dużych kołach, polecam się w takowe zaopatrzyć. Skrętność także na plus, regulowana opcja wheelbase’u pozwoli ci wybrać różne ustawienia i sprawdź jak jeździ ci się najlepiej, osobiście ustawiłem GMacka na najmniejszy wheelbase, by mieć jak najlepszą skrętność dechy.

Nie zarobiłem na tej desce konkretnego dzwona, ale sądząc po jej konstrukcji i braku uretanowych sidewalli, przy mocniejszych uderzeniach ta deska będzie się chipsować.
Rayne znane jest z tego że ich deski mimo świetnych właściwości jezdnych, nie stosują u siebie uretanowych sidewalli, i swoją sztukę chętnie zaopatrzę w takie uretanowe zderzaki, by zwiększyć jej żywotność.

Podsumowanie

Jeśli szukasz stabilnej dechy, żeby poszaleć we freeride i porobić konkretne slajdy. Mieć maszynę, która wygląda naprawdę nietuzinkowo. Musisz bardzo poważnie rozważyć zakup GMacka.
Deska o tak specyficznym kształcie nie każdemu przypadnie do gustu, jednak muszę przyznać, że po niecałym tygodniu jazdy na GMacku, muszę stwierdzić że to deska która została bardzo dobrze przemyślana, i nie straszne są jej zjazdy z prędkościami 70km/h +

 

Pozdrawiam czytelników golongboard.pl

Konrad Sobota

Dodaj komentarz