Wymienne podeszwy do butów | Faja

Every Board Festival 2016 | Relacja | Przecin
28 września 2016
Cloud Ride Slusheez | Recenzja | Zielony
2 października 2016

Wymienne podeszwy do butów | Faja

Każda osoba jeżdżąca na desce dłużej niż miesiąc doskonale zna problem butów umierających zbyt wcześnie. Jeżeli w waszych domach zalegają buty z dziurami w podeszwach – wstrzymajcie się z wyrzucaniem ich do śmieci. Poświęćcie chwilę na przeczytanie tej recenzji, bo na horyzoncie jest gotowe rozwiązanie tego problemu.

Kilka tygodni temu znajomy ze sklepu Deskshop poinformował mnie o nowości w ich asortymencie – wymiennych podeszwach! Osobiście nigdy wcześniej nie spotkałem się z takim rozwiązaniem. Biorąc pod uwagę jak bardzo powszechny jest problem obuwniczy w naszym środowisku, postanowiłem zakupić jedną parę i opisać swoje wrażenia. Zacznijmy od danych technicznych.

Producentem owego specyfiku jest szwedzka firma Kahalani – znana najbardziej z produkcji trucków. Nie znalazłem informacji na temat materiałów, jakie zostały użyte do wykonania podeszwy. Strona producenta milczy na ten temat, tak samo jak wujek Google. Na oko materiał wygląda na mieszankę gumy i pianki o grubości około 0,5 cm. Można je kupić w 3 rozmiarach – 41, 43, 45. Cena za parę to 25 zł.

wymienne podeszwy kahalani

Pierwsze wrażenia

Podeszwy wydają się dosyć ciężkie, są jednak elastyczne oraz gładkie w dotyku, przez co sprawiają wrażenie solidnych. Zanim przejdę do użytkowania, muszę wspomnieć o samym przygotowaniu do użycia. Do ich przyklejenia użyłem kleju Butapren i postępowałem zgodnie z instrukcją na jego opakowaniu. W moim wypadku wyszło dosyć zabawnie, bo posmarowałem jedną z zelówek klejem nie z tej strony co trzeba i musiałem potem nieźle się namęczyć, żeby ją oczyścić. Finalnie wszystko wyszło tak, jak być powinno i po 24 godzinach buty były gotowe do użycia.

wymienne podewszy kahalani

Wrażenia z jazdy

Te na początku były – średnie. Przez dodatkową półcentymetrową warstwę pod stopami concave deski stał się bardzo słabo wyczuwalny. Jakby tego było mało, gładkość podeszwy w połączeniu z moim drobnoziarnistym gripem sprawiała, że podczas slajdów noga zsuwała mi się z deski i czułem się bardzo niepewnie. Tak więc zamiast cieszyć się jazdą wkurzałem się i narzekałem. Na szczęście po dwóch, może trzech godzinach jazdy na spocie sytuacja się zmieniła. Podeszwy się rozciągnęły, a ich wierzchnia, gładka warstwa przetarła i stała chropowata.

wymienna podeszwa kahalani

Warto więc po przyklejeniu zelówek do butów przetrzeć je papierem ściernym, aby uniknąć początkowych problemów z przyczepnością. Od tamtej pory nie czuję praktycznie żadnej różnicy podczas jazdy w porównaniu do zwykłego obuwia. Buty bardzo dobrze trzymają się deski, concave jest co prawda trochę mniej wyczuwalny, ale nie jest to jakaś duża różnica. Podczas robienia footbrake’a nie ślizgają się i pozwalają w miarę sprawnie zgubić prędkość.

Zużycie dodatkowych podeszew jest ono dużo bardziej zauważalne niż tych w butach i miejscami zmniejszyły one swoją grubość już o połowę. Po dwóch tygodniach jazdy ich wytrzymałość oceniłbym na 1-2 miesiące użytkowania (w zależności od częstotliwości jazdy, gripa, który używamy i tak dalej). Moim zdaniem to dobry wynik.

wymienna podeszwa kahalani

Podeszwy możecie zakupić na stronie www.deskshop.pl . Wybór rozmiarów nie jest zbyt wielki, ale według mnie nie jest to problem – osoby z mniejszymi stopami mogą dociąć sobie odpowiedni kształt. Początkowo jest trochę dziko i trzeba się przyzwyczaić, ale w krótkim czasie czasie robi się naprawdę fajnie. Myślę więc, że odpowiedź na pytanie – „Czy warto?” jest jak najbardziej oczywista. Jasne, że tak!

Dodaj komentarz